20 sierpnia 2014

Carola Dunn - Śmierć w posiadłości Wentwaterów

 
Daisy staje przed pierwszym zawodowym wyzwaniem - ma napisć kilka artykułów o angielskich rezydencjach. Wyrusza w podróż do rodzinnego majątku Wentwaterów, który ma zamiar opisać jako pierwszy. Wiktoriańska posiadłość okazuje się bardzo urokliwa, ale jej mieszkańcy niespecjalnie dla sie życzliwi. Powodem wydaje się być Annabel, młoda żona lorda Wentwatera, dojrzałego mężczyzny po przejściach. Tak piękna i pełna wdzięku kobieta musi budzić emocje. Nic dziwnego, że w rodzinie aż huczy od plotek i złośliwych podejrzeń o zdradę. Gdy na terenie posesji zostają znalezione zwłoki nonszalanckiego playboya, który od kilku dni gościł u Wentwaterów, morderstwo w afekcie wydaje się oczywiste. Tam jednak, gdzie twarda logika Scotland Yardu gubi trop, pojawiają się wsparte intuicją Daisy nowe wątki w sprawie.

Od zawsze lubiłam programy, filmy, seriale i książki, w których pojawiał się wątek detektywistyczny czy kryminalny. Czemu sama nie wiem. Może to przez to, że lubię dochodzić to pewnych spraw po poszlakach i domyślać się, co dalej będzie. Jednak po tą książkę nie sięgnęłam dlatego, że toczy się tam właśnie taki wątek. Postanowiłam ją przeczytać, ponieważ poleciła mi ją pani w bibliotece, a jak już zauważyłam umie ona bardzo dobrze mi doradzać. W takim razie zachęcona do tej powieści zagłębiłam się w jej treść.

Daisy jest panienką z dobrego domu i nie musi pracować, a wręcz nie powinna. W powszechnej opinii jest to nienormalne zachowanie. Jednak panienka Dalrymple pragnie pisać i w końcu dane jest jej napisać poważne artykuły na temat angielskich rezydencji. W tym celu odwiedza posiadłości Wentwaterów. Na Daisy robi ona ogromne wrażenie już od samego początku. Już od samego początku zabiera się do pracy. Robi zdjęcia, wysłuchuje historii i układa artykuł w całość. Jednak czeka ją tu więcej przygód niż może jej się zdawać. Otóż czeka ją pomoc w znalezieniu winnego morderstwa jednego z przebywających w majątku Wentwaterów.

Z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej przekonana, że styl autorki idealnie mi pasuje. Książkę czyta się lekko i szybko. Autorka wzbudza coraz bardziej naszą ciekawość kto jest winny. Jednak mnie do końca nie przechytrzyła, ponieważ domyśliłam się kto, zanim została wyjawiona prawda. Mam nadzieję, że czytając kolejną część będzie to dla mnie nieco trudniejsza. Lecz i tak dosyć późno poukładałam sobie całość układanki.

Bardzo spodobała mi się postać Daisy, ponieważ ma ona w sobie to coś, co mnie do niej przyciąga. Może to, że chce robić coś, a nie tylko siedzieć w jednym miejscu jak większość panienek w jej czasach, a może po prostu tak dobrze ukazała ją autorka, że od razu przypadła mi do gustu. Jest ona osobą, której ludzie łatwo się zwierzają, więc jest jej łatwo pomagać w dochodzeniu dotyczącym morderstwa. W dodatku ludzie darzą ją sympatią, nawet sam prowadzący śledztwo z miejsca ją polubił. Jej wskazówki i spostrzeżenia są kluczowe w całym dochodzeniu. Jednak czy dobrze, że wie tak dużo?

Z miłą chęcią sięgnę po kolejną część, ponieważ jak już mówiłam bardzo spodobał mi się styl autorki. W dodatku bardzo jestem ciekawa jak dalej potoczą się losy Daisy. Tak bardzo polubiłam tą postać, że nie umiem pohamować ciekawości. Polecam książkę wszystkim, którzy lubią lekki styl i zagadki. Każdy kto lubi trochę humoru i dochodzeń powinien sięgnąć po tą powieść, jak i całą serię. Ja na pewno poznam resztę przygód panny Dalrymple.
"- Czy to nie dziwne, że współczucie ma na nas większy wpływ niż czyjaś złość?"

8 komentarzy:

  1. Mi się ta cześć średnio podobała, natomiast następna była o wiele ciekawsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że niedługo uda mi się przeczytać kolejną część ;)

      Usuń
  2. Podejrzewam, że mi także by się spodobała, bo sam już Scotland Yard kojarzy mi się z moim ulubionym Poirotem, a dodać do tego ambitną kobietę to już w ogóle ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie fajne okładki, pełne niewymuszonego uroku! ;) A Daisy tak opisałaś, że sama już ją polubiłam. Mimo że za kryminałami raczej nie przepadam, tutaj sama sceneria wydaje się wystarczającą zachętą, uwielbiam takie wiktoriańskie posiadłości. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od zawsze lubiłam kryminały (ostatni szczególnie podobała mi się seria Camili Lackberg i oczywście polecam) i jestem przeszczęśliwa, że znalazłam kolejne, które mogę przeczytać.
    Z jednej strony będzie zagadka, a z drugiej książka wydaje się być całkiem lekka i przyjemna.
    No nie wspomnę o cudownych okładkach.

    http://thousand-magic-lifes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię Twój blog więc byłoby mi miło gdybyś mnie zaobserwowała :*
    (klikniesz w baner choies?)

    paradiska-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła, ocena również, skuszę sie :D
    Pozdrawiam
    http://artemis-shelf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Ja się dla Ciebie produkuje, to może i ty byś dla mnie choć komentarz zostawił?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...